szukaj:



Nie mogę dogadać się z rodzicami!
Nie mogę dogadać się z rodzicami!Większość nastolatek od czasu do czasu narzeka na rodziców, ale niektóre rzeczywiście mają...
czytaj archiwum działu Reportaż »

Masz pomysł na ciekawy temat? Napisz do nas!

reportaż

Pasożyt zniszczył mi oczy!

Pasożyt zniszczył mi oczy!
Beata kochała zwierzęta. Psy, koty, konie. Nie sądziła, że przez nie straci wzrok...

Reklama

Lustro w łazience państwa Golanków* jest jak to z bajki o Królewnie Śnieżce – zawsze mówi prawdę. ”A raczej ją pokazuje – wzdycha 17-letnia Beata. – Widzę w nim, jak powoli tracę wzrok. Ślepnę. Każdego dnia moja twarz jest coraz bardziej nieostra...”. Dziewczyna przechodzi z łazienki do swojego pokoju. Idzie powoli, dotykając mebli, ścian. Otwiera drzwi i pokazuje komputer na biurku. ”Kiedyś spędzałam przy nim całe godziny – opowiada. – Teraz stoi bezczynnie. Obraz na ekranie jest dla mnie zlewającą się plamą barw. – Z szafki przy łóżku wyjmuje jakiś lek, zakrapia go sobie do oczu. – Czuję się jak staruszka – mówi. – Mam wrażenie, że od zakażenia minęło nie dwa lata, a sto. A wszystko zaczęło się tak niegroźnie...”.

Ślepy los
”To się stało w wakacje. Spędzałam je u babci, która mieszka blisko stadniny koni. Bywałam w niej codziennie. Bawiłam się świetnie. Fajna pogoda. Masa nowych kumpli i święty spokój od szkoły. Nagle, pod koniec lipca, coś dziwnego zaczęło dziać się z moimi oczami. Zauważyłam, że trochę gorzej widzę. Jak przez lekką mgiełkę. Pomyślałam: »To na pewno zmęczenie«, bo dzień wcześniej byłam do północy na ognisku”. Za radą babci, Beata przemyła oczy rumiankiem. Nie pomogło. Na źrenicach pojawiło się coś rodzaju białej błonki. ”Babcia zabrała mnie do miejscowego lekarza – opowiada dziewczyna. – Usłyszałam, że mam zapalenie spojówek, dostałam receptę...”. Leki nie pomogły, mgła przed oczami dziewczyny stawała się coraz gęstsza. Rodzice zabrali córkę do miasta, do okulisty. ”Powiedział, że choć to dziwne w tym wieku, mam zaćmę – wspomina Beata. – Rodzice jednak mieli wątpliwości. Zaczęliśmy odwiedzać innych lekarzy. Żaden nie wiedział na pewno, co mi jest... Brałam jedne leki, potem kolejne. Bez skutku. Z miesiąca na miesiąc widziałam coraz gorzej. W szkole musiałam przesiąść się do pierwszej ławki, ale to niewiele dało. Raz na lekcji poryczałam się z bezsilności. Zamiast słówek z anglika, widziałam na tablicy tylko jakieś białe smugi. Poprosiłam o pomoc nauczycielkę, a ona na to, żebym sobie kupiła okulary”. Problem w tym, że okulary pomagały tylko trochę. Beata przestała czytać książki, oglądać filmy. Musiała też zrezygnować z treningów pływackich. ”Całymi dniami myślałam tylko o tym, czy w końcu całkiem oślepnę. Bałam się wychodzić na ulicę, rodzice odwozili mnie i odprowadzali pod samą szkołę. W końcu zmusiłam ich, by mi załatwili zwolnienie lekarskie”. Zamknięta w czterech ścianach domu Beata wpadała w coraz większy dół. Na szczęście jej rodzice się nie poddali, nadal szukali ratunku dla córki. Znowu zaczęło się jeżdżenie po klinikach, odwiedzanie lekarzy. Na początku grudnia trafili do kolejnego, polecanego im przez kogoś okulisty. Zbadał Beatę i aż się złapał za głowę.

Koci pech
”Dziewczyno, ty masz w tych oczach po prostu masakrę!” – powiedział. A potem postawił swoją diagnozę. Beata słuchała z przerażeniem, że jej oczy zostały uszkodzone przez... larwy. ”Wtedy po raz pierwszy usłyszałam słowo »toksokaroza« – mówi Beata. – To choroba, którą można zarazić się od kotów lub psów. Zwierzęce pasożyty wnikają do ludzkiego organizmu i go pustoszą. Ja pewnie złapałam je w stadninie, od tamtejszych kotów. Zawsze się z nimi bawiłam, głaskałam je i widocznie trafiłam na chore, nieodrobaczone zwierzę”. Lekarz wyjaśnił jej, że larwy pasożyta przedostały się aż do oczu i spowodowały ich uszkodzenie. ”To brzmiało okropnie, ale ja ucieszyłam się, że wreszcie wiadomo, co mi jest. I że teraz uda się wszystko naprawić. Że znów będę widzieć jak dawniej...”. Jednak okulista nie był aż takim optymistą. Wyjaśnił Beacie i jej mamie, że chorobę zdiagnozowano późno i zapewne jej skutki będą nieodwracalne. I że problemem jest nie tylko zniszczenie samych larw, które są bardzo żywotne, ale także wywoływane przez nie stany zapalne, które dodatkowo uszkadzać będą oczy dziewczyny. Poza tym martwe już larwy muszą jeszcze zostać wchłonięte przez organizm Beaty... ”Słuchałam tego przerażona. To był jakiś horror... Dobiła mnie informacja, że w skrajnych przypadkach trzeba usunąć całą gałkę oczną. Załamałam się, choć lekarz pocieszał, że w Polsce to się nie zdarzyło od lat...”. Zaczął się wyścig z czasem. Beata trafiła do szpitala zakaźnego na oddział chorób odzwierzęcych. Tam lekarze próbowali zniszczyć żyjące w jej oczach larwy. ”Wiedziałam, że leczenie jest konieczne, ale znosiłam je źle – mówi dziewczyna. – Najgorsze było to, że nie czułam żadnej poprawy, dalej widziałam tak samo kiepsko jak dotąd”. Po zakończeniu szpitalnej kuracji Beata wróciła do domu. ”Całymi dniami siedziałam w swoim pokoju – opowiada. – Słuchałam muzy i dołowałam się coraz bardziej. W końcu mama namówiła mnie, żebym wróciła do szkoły. Zgodziłam się, bo dziadkowie kupili mi laptopa i syntezator mowy, by komputer czytał mi na głos teksty...”. To nie był łatwy powrót. Koledzy nie wiedzieli, jak się mają wobec niej zachowywać, o czym rozmawiać. ”Jak się już ktoś odważył do mnie podejść, to tylko po to, żeby gadać o jakichś pierdołach – wspomina Beata. – Znalazł się jeden odważny, który zapytał, jak się czuję i co mi tak naprawdę jest, ale jak mu zaczęłam o tym opowiadać, to widać było, że jest przerażony i wcale nie chce tego słuchać. I najchętniej by po prostu zwiał, byle tylko nie musieć wymyślać żadnej odpowiedzi...”. Beata czuła się w szkole strasznie samotna, odrzucona przez tych, których niegdyś uważała za swoich przyjaciół. Zwierzyła się z tego ojcu, a on powiedział jej, że ”niektórzy ludzie nie potrafią udźwignąć cudzego nieszczęścia”...

Została sama
Jeszcze więcej trudności niż relacje z kolegami sprawiała Beacie nauka. Dziewczyna dalej nie widziała, co nauczycielka pisze na tablicy, nie była też w stanie sama przeczytać książki. Mama, za radą znajomego lekarza, kupiła jej specjalne szkło powiększające. ”Dzięki tej lupie znowu mogłam czytać. Strasznie się z tego cieszyłam, choć, oczywiście, paru klasowych debili zaraz zaczęło się z tego szkła nabijać...”. Beata kończyła ostatnią klasę gimnazjum, czekała ją walka o miejsce w liceum. Żeby dać radę, prosiła rodziców, by czytali jej na głos dłuższe zadania i lektury. Cały materiał zakuwała na pamięć słowo po słowie. To nie zawsze wystarczało. Złapała kilka jedynek, które stawiali jej mniej wyrozumiali nauczyciele. Kiedyś dyrektorka w rozmowie z mamą Beaty zasugerowała, że lepiej byłoby przenieść ją do szkoły dla niedowidzących albo niewidomych. To, zamiast załamać Beatę, dodało jej sił do walki. ”Pomyślałam: »Po moim trupie!« – opowiada Beata. – Zakuwałam dalej i udało mi się ze wszystkiego, nawet z tej cholernej matmy, wyjść na prostą. Dostałam się do liceum...”. Całe życie Beaty podporządkowane było tylko dwu sprawom: nauce i chorobie. Na nic innego nie było już w nim miejsca. Dziewczyna zakuwała, brała leki, biegała na badania kontrolne i słuchała o kolejnych komplikacjach. Bo choć nicienie udało się wytruć, w oczach Beaty nadal tworzyły się groźne stany zapalne. Ona sama, bez badań, mogła dostrzec ich skutki – widziała coraz gorzej. ”Starałam się nad tym nie zastanawiać, żeby nie zwariować, ale to mi się słabo udawało. Prześladowała mnie myśl, że któregoś dnia obudzę się kompletnie ślepa. Wiele razy mi się to śniło...”. Postępująca choroba coraz bardziej odbijala się na psychice dziewczyny. Choć jeszcze niedawno tak bardzo bolało ją odrzucenie przez przyjaciół, teraz sama zaczęła izolować się od ludzi. Nic nie pomógł fakt, że nowi znajomi z liceum okazali się zupełnie w porządku. Nie czepiali się, nie nabiali. Kilka osób wyraźnie chciało się nawet z Beatą zaprzyjaźnić. Jednak ona odrzuciła te oferty. ”No bo co niby mielibyśmy razem robić? Przecież ja ledwie rozpoznaję twarze, nie jestem nawet w stanie odczytać numeru nadjeżdżającego autobusu! Nie pójdę z nimi do kina ani na rower, nie pogadam o książkach... Spotkalibyśmy się raz czy drugi, a potem by się im znudziło... Już to ćwiczyłam. Nie chcę przechodzić tego drugi raz”. Mimo takiej oceny swoich możliwości i wyraźnej obawy przed zranieniem, Beata twierdzi, że nie czuje się gorsza. Woli o sobie mówić ”inna”. Przez cały pierwszy rok nauki w liceum konsekwentnie trzymała się osobno. Najważniejsze było dla niej to, by zdać do drugiej klasy. I udało się. Prawie na samych trójach, ale jednak! W parze z sukcesami w szkole szły niewielkie osiągnięcia w leczeniu oczu Beaty.

Zawsze jest nadzieja
”Cały czas czekałam na przełom w leczeniu. Na to, że któregoś dnia lekarz powie, że się udało i teraz już wszystko będzie dobrze. Ale nic takiego się nie stało, więc muszę zadowolić się tym, co mam. Na szczęście, udało się pozbyć pasożyta i opanować te koszmarne stany zapalne, które zżerały mi oczy. A co będzie dalej, zależy podobno już tylko od siły mojego organizmu. Oczy mogą się dalej degenerować albo wszystko zostanie tak, jak jest. A jeśli będę mieć naprawdę dużo szczęścia, coś się zacznie poprawiać. Nie chcę sobie robić niepotrzebnych nadziei, ale po cichu na to liczę... Wolę nie myśleć o tym, co zrobię, jeśli dalej się będzie pogarszać. Jeśli stracę to, co jeszcze mam. Nie wiem, jak wtedy sobie poradzę...”.

TOKSOKAROZA: To choroba zwierzęca, wywołana przez pasożyty, którą zarazić się mogą także ludzie. Źródłem zakażenia może być kontakt człowieka z chorymi zwierzętami (szczególnie groźne są małe, jeszcze nieodrobaczone szczenięta i kocięta), ich odchodami lub po prostu z... ziemią, ponieważ skażenie gleby jajami toksokar jest powszechne na całym świecie. Zakazić się można także jedząc nieumyte owoce lub warzywa. Dlatego właśnie tak ważne jest mycie rąk po każdej zabawie ze zwierzętami, po powrocie do domu i przed jedzeniem! Warto to robić, bo choroba u ludzi może mieć bardzo groźny przebieg. Miniaturowe larwy toksokar wraz z krwią przedostają się do różnych narządów człowieka i mogą osiąść np. w wątrobie, płucach, oczach, a nawet w mózgu. Tam, rozrastając się, wywołują stany zapalne i niszczą zainfekowane tkanki. Toksokaroza jest trudna do wykrycia, a jej objawy są różne w zależności od miejsca osiedlenia się larw. Im później zostanie wykryta, tym mniejsza szansa na cofnięcie się wywołanych przez nią zmian. W Polsce zapada na nią kilkaset osób rocznie, przy czym większość zakażeń przebiega bezobjawowo. Ofiarami nicieni najczęściej padają małe dzieci.

CENNY WZROK Około 200 tysięcy Polaków jest całkiem niewidomych, cztery razy tyle ma bardzo osłabiony wzrok. Co dwunasty z nich nie skończył jeszcze 18 lat! Większość Polaków nie zdaje sobie sprawy, jak łatwo jest popsuć sobie (lub nawet całkowicie utracić) wzrok. Bardzo szkodliwe dla oczu jest wielogodzinne przesiadywanie przed komputerem czy telewizorem. Należy też zawsze pamiętać o odpowiednim oświetleniu przy czytaniu, do-brze się odżywiać (dla oczu bardzo ważne są witaminy A i E, które znajdują się m.in. w marchwi, czarnych jagodach oraz... maśle) i porządnie wysypiać!

Aby móc komentować, należy się zalogować.
Jeśli nie masz u nas konta, załóż je.

strona 1 z 2 (komentarzy: 77)

W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
veuś, 19.10.07 22:39:39, odpowiedz
Współczuje tej dziewczynie, sama mam toksokarozę i wiem jak to jest. Tabletki są okropne i prawie każdy się po nich źle czuje. Zaskoczyło mnie, że tylu lekarzy nie mogli zdiagnozować toksokarozy, ja miałam szczęście, bo bolała mnie głowa i położyli mnie do szpitala i tam w badaniach to wyszło. Nie wiem jak to jest, gdy mówimy o ocznym typie, bo ja mam ogólny co w sumie nie wiem co jest gorsze, bo mnie boli wszystko. Tak w ogóle dziewczyny, gdy czujecie, ze coś z wami nie tak idźcie do lekarza, bierzcie tabletki, naprawdę. Nie warto czekać pół roku gdy boli, bo może być tylko gorzej.
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
noncia, 20.10.07 09:13:09, odpowiedz
Veuś - jakoś ci nie wierze... Nie mam tej horoby, ale jakoś mnie ta histroyjka nie przekonała....
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
veuś, 20.10.07 16:38:03, odpowiedz
Noncia chodzi Ci o to co ja pisałam, czy o artykuł w gazecie? Od toksokarozy można naprawdę stracić wzrok, a nie każdy lekarz wie jak ją zdiagnozować.
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
altrox, 20.10.07 16:39:37, odpowiedz
powiem tak mnie ta historia przekonała ze względu iż jestem chłopakiem 16 letnim który wiele przeżył i dzięki temu potrafi czuć i być dorosłym i rozważnym dziś sobie uświadomiłem że jestem uważany za jeden na milion i powiem tak że powinnaś nie patrzeć co było z twymi oczami lecz pomyśleć co możesz teraz i nie wyżalać się nad sobą bo to nie pomoże ponieważ stało się i żyć z tym los tak chciał i przystosować się do tego bądź masz jeszcze jeden wybór siedzieć sama w domu lecz powiem że to nie pomoże tylko jeszcze bardziej cię zdołuje. I powiem ci że prawdziwi przyjaciele nie zostawią cię i nie znudzisz im się bo człowieka poznaję się całe życie nawet siebie nie znasz do końca i to jest przyczyna twych zmartwień iż nie potrafisz otworzyć się na otoczenie i zmień to przełam się a zobaczysz że będzie tylko lepiej
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
iwonsiura, 20.10.07 18:45:16, odpowiedz
Współczuje takim ludziom.Naprawde to jest przykre.
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
lucielle, 21.10.07 14:54:10, odpowiedz
A znacie chorobę zwaną "toksoplamozą"? No właśnie. Kochałam koty, ale zaraziłam się od nich tą chorobą. Masakra :((((
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
veuś, 22.10.07 22:31:41, odpowiedz
Ja znam tą chorobę, wiem ze jak jest się w ciąży to od niej można poronić, a i jest raczej bardzo podobna do toksokarozy.
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
daria anna, 09.08.10 13:54:20, odpowiedz
Ja mam toksoplazmozę. Jest to dziwne, bo gdy mama była ze mną w ciąży, to w domu nie było żądnych zwierząt. Lekarze mówią, że mama złapała tego pasożyta w piaskownicy. Fakt, często wtedy do niej wchodziła, bo mój brat miał wtedy 5 lat i często bawił się w piasku. bo toksoplazmozą można się zarazić od matki, a do piaskownicy załatwiają się koty. teraz mam dwie kochane kocice. Mogę,bo lekarze mówią, że często odrobaczane zwierzaki nie mogą być nosicielami.
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
agi07, 23.10.07 18:54:25, odpowiedz
Ja też uwielbiam zwierzęta, a szczególnie psy. Z przerażeniem przeczytałam ten artykuł, z wielkimi emocjami...i z myślą, że to mogło spotkać mnie... Naprawdę bardzo współczuję Beacie. Myślę, że dobrze zrobiła opisując to czytelnikom Twista, bo zdałam sobie świadomość z zagrożenia jakie niosą nam zwierzęta nie szczepione na odrobaczenie...
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
czarnulkaa, 25.10.07 12:27:53, odpowiedz
Po przeczytaniu tego reportażu byłam naprawde przerażona sytuacją Beaty.
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
wera0101, 25.10.07 19:33:33, odpowiedz
przykre................................. szczerze nie mialabym juz nadziei na odzyskanie wzroku :(
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
alicee, 26.10.07 16:36:19, odpowiedz
przerazilam sie tą historią masakra naprawde współczuje tej dziewczynie...
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
hannah007, 26.10.07 21:10:09, odpowiedz
Jak to przeczytałam byłam przerażona...a czasami zdaża mi się dotykać nieznanych psów i kotów.
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
paulka9506, 27.10.07 13:06:00, odpowiedz
Bardzo wspolczuje tej dziewczynie... to jest wielka tragedia :(( ja sobie tego nie wyobrazam ale potrafię postawic sie w czyjejs sytuacji...
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
clarcia, 28.10.07 02:23:51, odpowiedz
oh boze to straszne!!!
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
clarcia, 28.10.07 02:25:21, odpowiedz
ja tez kocham zwierzeta.oh boze to straszne jak czeba uwasac na te straszne pesozyty!!!:((
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
kalolka:), 28.10.07 14:47:16, odpowiedz
a ja kocham koty i psy.. i pomyślec z ja tez moge byc chora... okropne!! normalnie od dzisiaj po przeczytaniu tego artykułu uważam na wszystko wczesniej nie zwracałam tak szczególnej uwagi żeby po pogłaskaniu kota myć ręce... od dzisiaj to robie.. współczuje z całego serca Beacie nie wiem co by bylo gdyby to mnie spotkalo..
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
milka009, 01.11.07 18:58:15, odpowiedz
Bardzo żaltej dziewczyny i jestem cholernie wściekła,że coraz więcej takich tępych lekarzy,który patrzą jedynie pozbyć się pacjenta i biec na obiadek do domu rrrr!!!!! Trzyam za tą panne kciuki i wierzę,że znowu zacznie patrzeć na świat jak przedtem
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
milka009, 01.11.07 18:58:32, odpowiedz
:]
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
venici, 02.11.07 14:48:59, odpowiedz
Nigdy nie sądziłam, że przez takie coś można tracić wzrok. Współczucie.
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
**mania**, 03.11.07 09:17:44, odpowiedz
ja tez mialam pasozyta i wedrowal mi po calym ciele ale naszczescie bylam w szpitalu i sie wyleczyłam... mialam od tego bo calowalam psa i przytulałam... mialam wymioty i pikace poliki ... KOSZMAR!
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
xxxmikusssxxx, 03.11.07 19:22:34, odpowiedz
lubie kociaki i pieskki ale nie wiedzialam ze mozna na takie cos zachorowac powienno byc wiecej reportazy o chorobach bo ja mam zamiar zostac lekarzem alebo pielegniarka ........
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
m3love, 03.11.07 19:50:33, odpowiedz
to straszne... bardzo współczuję tej dziewczynie, i Tobie też, Veuś;*
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
od0503, 07.11.07 21:33:05, odpowiedz
Cześć. Mam 13 lat i mały problem. Ostatnio na moim oku pojawia sie tka kolorowa plamka, która utrudnia mi widzenie. Jest tam ok. 1,5 godziny i potem jakby znika, ale zaczyna bolec mnie głowa i zatoki. Co prawda zdarzyło mi się to jakieś 2-3 razy, ale nie wiem co to może być i troszkę się tego biję. Może to dlatego , ze przeczytałam ten artykuł o toksokarozie. Proszę Was o pomoc Pozdrawiam Ola
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
foxy, 08.11.07 21:20:43, odpowiedz
Od najmłodszych lat aż do teraz często bawiłam się na podwórku z bezdomnymi kotami,głaskałam nieznajome psy... nie miałam nawet pojęcia że od takich drobiazgów można złapać chorobę. To okropne :( Aż dziw że nigdy nic nie złapałam. Strasznie współczuje dziewczynie takiego nieszczęścia :(
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
Martusia, 09.11.07 09:41:39, odpowiedz
głowa do góry!!!
W najnowszym numerze! Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
paulina_94, 10.11.07 23:51:46, odpowiedz
to jest okropne co stało się Beacie;((.Jak zobaczyłam ten reprtaż postanowiłam przeczytać go rodzicom i byli w szoku.Wzrok jest najwazniejszym zmysłem człowieka.Ja na szczęście nie mam tego problemu ale nie słyszę na lewe ucho.To jest okropne(choć mniej niż Beaty problem).Ludzie mnie nie rozumieją odsuwają się ode mnie,wolą ze mną nie rozmawiać żeby nie musieli mi powtarzać jak czegoś nie usłyszę.Koszmar.Przez TO trudno jest mi nawiązać nowe znajomości a ci których znam powoli odsuwają się ode mnie;((.
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
stokrotka26, 17.11.07 12:50:52, odpowiedz
lubię zwierzęta i mam wadę wzroku, ale takiej choroby nie mam. Współczuję je.
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
taniec-sposob_na_zycie, 17.11.07 19:17:43, odpowiedz
Bardzo jej współczuej
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
dori_97, 19.11.07 17:21:33, odpowiedz
Jejku. Bardzo mi przykro. Ja także bardzo lubię zwierzęta i niewiedzialam ze cos takiego moze mi grozic. Dzieki temu teraz bede bardziej uwazac. A Tobie zycze szybciutkeigo powrotu do zdrowia. Mam nadzieje ze bedziesz z nowu widziec. Pozdrawiam cie!
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
zuzik1030, 19.11.07 19:50:38, odpowiedz
o jaaa! nie zazdroszcze jej! Uwielbiam zwierzęta, a najbardziej psy! Nie zwracałam uwagi na takie rzeczy, ale od teraz już muję ręce po zabawie itp. :) pozdrawiam i zycze szybkiego powroty do zrowia! 3majcie sie laski!
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
kurczaczek, 23.11.07 10:12:04, odpowiedz
Ogromne współczucia dla tej biednej dziewczyny. ja na szczescie nie mam zadnej z tych ciazkich chorob. na poczatku wydawalo mi sie ze noszenie okularów( nosz okulary) jest czyms powaznym a po przeczytani tej histori z Beata noszenie okularow to zwyczajna blachostka. a co do przyjaciol beaty najlepiej aby byl ktos kto tez kiedys przeszedl tyaka chorobe4 oczu tylko zer mniej powazna z ktorej wyszegl i teraz normalnie widzi. on by ja zrozumial w pelni.
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
iwka, 27.11.07 21:33:02, odpowiedz
to jest straszne...bardzo wspolczuje tej dziewczynie a jej przyjaciele sa zwyklymi palantami ze sie od niej odwrocili.powinni ja wspierac i byc przy niej w takiej sytlacji...ja bym nigdy tak nie zrobila...
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
veuś, 28.11.07 22:32:20, odpowiedz
Powiem tak, ludzie niektórych rzeczy nie potrafią zrozumieć. Beata straciła wzrok, to widać, gorzej jest jak ma się objawy po których nic po tobie nie widać. Ta choroba nie mija szybko, jej leczenie trwa bardzo długo i nie powiem, że jest przyjemne. Otoczenie może zrozumieć, ze coś cię boli, raz-dwa- trzy razy. Jeżeli natomiast ból Ci ciągle towarzyszy to wszyscy zaczynają uważać, że kłamiesz i udajesz. Wtedy nikt tego nie rozumie, dopóki sam się nie przekona na własnej skórze. Jeżeli chcecie mieć psa albo kota w domu idź go zaszczepcie! Zmniejszycie ryzyko zachorowania na to.
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
xxxjessxxx, 29.11.07 15:23:07, odpowiedz
kurde.każdy.pisze.że.głaskał.koty.psy.a.niesądzicie.że.mogły.być.odrobaczone.?.ehh.głowy.do.góry.bo.mojego.cholernego.życia.zmienić.się.nie.da.
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
k4rolink4 , 01.12.07 20:22:18, odpowiedz
nie wiedziałam... :/ to okropne!
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
kania@, 02.12.07 09:57:42, odpowiedz
o kurcze............nie wiem co powiedziec .To strasznie przykre=-(((
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
paula91, 07.12.07 09:20:26, odpowiedz
Przykra historia:( Ale Beatko uszy do góry! Bedzie dobrze!:)
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
beti1994, 12.12.07 20:53:09, odpowiedz
okropne.. przeciez ta dziewczyna miała całe zycie przed sobą... nalezy tylko współczuć, i byc zawsze gotowym żeby pomagać:-) pozdrawiamy cię gorąco:-*
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
huszczyk6, 16.12.07 11:19:26, odpowiedz
:/ bardzo współczuję...naprawdę... musi do być naprawdę SZOK
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
chenelly777, 16.12.07 21:30:58, odpowiedz
Przykro mi z jej powodu... Ale lekarze nie tylko tego nie umieją rozpoznać, mojego tate 5 lat leczeno na zerwany mięsień a podczas operacji okazałao się że to bardzo rzadka odmiana raka, dali mu najwyżej 2 lata- tyle żyli po tym najdłużej inni, przeżył 7 lat, teraz na nawrót, padło mu na płuca, leży teraz z Warszawie na chemioterpaii ;(
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
Żaneta, 31.12.07 17:07:19, odpowiedz
Biedna dziewczyna,bardzo jej współczuję mam nadzieję że wyzdrowieje
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
kauczyk, 02.01.08 23:46:31, odpowiedz
To straszne! Już będę pamiętać, żeby myć owocki ZAWSZE. Uwielbiam zwierzątka! I co ja poradzę, jak znajdę jakiegoś malutkiego koteczka to i tak go wezmę :)
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
olivia44, 14.01.08 20:34:25, odpowiedz
To okropne!czym ta dziewczyna sobie na to zasłużyła?To nie jej wina!Beatko jesteśmy z tobą!!!!Zawsze od zawsze a zawsze...!!!!
Pasożyt zniszczył mi oczy!
przeczytaj komentowany artykuł »
milqus, 15.01.08 15:16:09, odpowiedz
ojoj...to straszne.A ty veus nie chrzan ze masz to samo!!!!
  • Najnowysz Twist
  • TWIST 10/2014


TWIST 10/2014

UWAGA! Nowy  TWIST  już kioskach!

EKSTRADODATEK: supermodne  OPASKI DO WŁOSÓW                
PLUS: 12 PLAKATÓW!  Louis Tomlinson * Indila * Iggy Azalea * Lana Del Rey * Chris Pratt * One Republic* Agata Dziarmagowska * Grzegoż Hyży * Jennifer Lawrence * Sia * NPWM * Lemon
TEMAT NUMERU: Iggy Azalea i Ariana Grande:
ich patent na sukces

Szukaj nas też na facebooku: twistpolska
Dołącz do nas!  Zarejestruj się »
Zarejestruj się Dołącz do społeczności Twista! Zarejestruj się już dziś! Poznasz ludzi podobnych do ciebie, znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
Klub: Jeździectwo
JeździectwoDla miłośników jeździectwa i dla tych, co chcą zacząć je uprawiać zawodowo!
Quiz: Co zdradza twój taniec?
Pewnie się zdziwisz, ale to, jak poruszasz się na parkiecie, pokazuje, jaką masz osobowość. Rozwiąż test i dowiedz się, co twój taniec mówi o tobie. Możesz być zaskoczona ;-).